Kociaki są przesłodkie, cudne pieszczoszki. Niestety z powodu braku aparatu mam zdjęcia dopiero tygodniowych kociaków. Nie wiele na nich widać, bo Lula ciemna kociaki ciemne, więc wszystko się zlewa w jedna masę futra:) Jeden kociak, a właściwie koteczka jest szara wiec znacznie wyróżnia się z tłumu. Prowadza prawdziwe kocie życie, czyli jedzą i śpią na przemian:)
Kocia Mama mimo, że nie doświadczone daje sobie rewelacyjne radę. Prawie nie opuszcza kociąt, a jak już jest jej za ciasno i za gorąco to wychodzi z pudła, kładzie się naprzeciw i pasie je wzrokiem.
Maluch rosną jak na drożdżach. Teraz maja już dwa tygodnie i nie nazywani ich Kretkami tylko Terrorystami. Już tłumacze, czemu. Lula ma przy nich leżeć nie ważne czy śpią czy pełzają. One chcą ciągle mamy, a jak nie to piszczą w niebo głosy – zaczyna jeden i za moment piszczą już wszystkie. Biedna Lulcia po cichu i bardzo delikatnie wstaje z posłania i wymyka się na podwórko i na jedzenie.


